Z dobrego upieczesz najlepsze!

Babà: kuzynka babki drożdżowej

Śledząc historię wypieków możemy zauważyć, że wiele z nich powstało na rozkaz władcy albo przez przypadek. Jeśli chodzi o ciasto drożdżowe babà to kluczową rolę odegrała wybredność polskiego króla. Chociaż według jednej z legend przypadek też miał swój udział...

Losy Stanisława Leszczyńskiego
Życie mogło rozczarować Stanisława Leszczyńskiego. Co prawda w 1705 roku pod naciskiem Szwedów został królem Polski, jednak jego panowanie trwało zaledwie cztery lata. Po klęsce pod Połtawą króla Szwecji Karola XII Leszczyński musiał uciec z kraju. W 1733 roku powrócił, a poparcie Ludwika XV, którego córkę poślubił, pozwoliło mu ponownie zasiąść na tronie naszego kraju. Panował jednak tylko trzy lata. Walkę o tron ostatecznie wygrał dzięki poparciu Rosji, Austrii i Saksonii August III Wettin. Stanisław Leszczyński został zaś dożywotnim władcą księstwa Lotaryngii.

Wybredne podniebienie polskiego króla
Leszczyński wiódł dostatnie życie, jednak był pozbawiony wpływów politycznych. Ponieważ miał wiele czasu oddawał się swoim licznym pasjom: zgłębiał naukę, filozofię i sztukę. Podobno bardzo zgorzkniał i jedyną osłodą jego życia stały się wypieki. Cukiernicy trudzili się, by zadowolić jego wybredne podniebienie. Pewnego dnia zaserwowali mu kugelhupf – austriackie ciasto z mąki, jajek, masła, cukru, winogron oraz drożdży piwnych. Jednak nie przypadło ono do gustu Stanisławowi Leszczyńskiemu. Wypiek był jego zdaniem zbyt suchy i pozbawiony smaku.

Rozzłoszczony władca gwałtownie odsunął od siebie talerzyk z kawałkiem kugelhupf. Naczynie z impetem wpadło na butelkę rumu, która przewróciła się i oblała swoją zawartością wzgardzony deser. Ciasto wchłonęło trunek i zmieniło barwę na bursztynową. Leszczyński skosztował wypieku i zachwycił się jego smakiem. Podobno sam nadał jej nazwę. Niektórzy przypuszczają, że ta pochodzi od polskiego ciasta drożdżowego: babki, inni natomiast że od bohatera „Baśni tysiąca i jednej nocy” – Ali Baby.

Inne wersje legendy
Według jednego z wariantów tej historii Leszczyński miał sam wpaść na pomysł namoczenia kugelhupf w alkoholu. Jeszcze inny podaje, że przywiózł wyschnięte ciasto drożdżowe z wyprawy. Jego cukiernik, Nicolas Sthorer miał namoczyć deser w słodkim winie hiszpańskim Malaga, suszonych i świeżych winogronach oraz w crème patissière, czyli kremie waniliowym.

Do Paryża i Neapolu
Jak się okazało ciasto posmakowało nie tylko Leszczyńskiemu i szybko przekroczyło granice Lotaryngii. Stało się tak za sprawą jego byłego kucharza, który otworzył cukiernię Sthorer w Paryżu w 1730 r. Mieszkańcy stolicy Francji pokochali drożdżową babkę. Następnie, pod koniec lat 70. XVIII w. trafiło do Neapolu, gdzie zyskało powszechne uznanie. W różnych regionach Włoch podawano je na różne sposoby: na Półwyspie Sorrento ciasto maczano w likierze ze skórek cytryny, a na wyspie Capri napełniano kremem cytrynowym. Angeletti, sławny kucharz z dworu Marii Ludwiki, księżnej Palermo, w swojej wydanej w 1836 roku w książce kucharskiej zawarł pierwszy znany przepis na ciasto babà i określił je mianem regionalnego deseru neopolitańskiego.

Dziś babà najczęściej jest nasączana rumem, a czasem wódką, bitą śmietaną lub kremem cukierniczym. Z reguły ma średnicę 5-15 cm i kształt grzybka (jest wypiekana w specjalnych foremkach). Znany jest także tort babà, który ma puste miejsce w środku i jest nadziewany bitą śmietaną lub syropem owocowym. Drożdżowe ciasto zadomowiło się na dobrze w Neapolu i uchodzi za przysmak z tego regionu. Co ciekawe: we Włoszech ciasto babà spożywa się również w wersji wytrawnej: z sałatą, salami, szynką parmeńską, oraz z serem.

 

mapa strony Projekt i wykonanie Omnibrand we współpracy z ROXX Media